Przyczyny migreny i jej leczenie

Migrena nie jest żadną fanaberią bądź wymówką. Nie jest to również zwyczajny ból głowy. Jej objawy nie pozwalają nawet wstać z łózka przez kilka dni. Kiedyś migrena to była choroba „ hrabianek” dziś cierpi na nią od 6 % do 8 % społeczeństwa.

Często oprócz migreny pojawiają się nudności, nadwrażliwość na światło i połowiczny ból twarzy. Ból najczęściej pojawia się w okolicy skroniowej i trwa od 4 do 72 godzin, po czym najczęściej jest chwila przerwy, która trwa od kilku dni do kilku miesięcy.

Etiologia tej choroby nie do końca jest klarowna, jednak jest kilka teorii, które mówią, że jest związana z nadmiernym wydzielaniem serotoniny, jest to neuroprzekaźnik odpowiedzialny za nasz nastrój. Nadmierne wydzielanie tego hormonu prowadzi do gwałtownego skurczu, a następnie rozkurczy naczyń krwionośnych. Proces ten organizm może odbierać jako ból głowy. Pierwsze objawy pojawiają się dość wcześnie, już w okresie dzieciństwa, poprzedzającym fazę dojrzewania.
Występuje wówczas silny, pulsujący ból w rejonie skroni połączony z częstymi zawrotami głowy. Zaburzenie rozwija się wraz z wiekiem. Na migrenę najczęściej skarżą się kobiety w wieku 40 lat. Częściej na migrenę zapadają kobiety niż mężczyźni. Złe odżywianie, stres, niedoczynność tarczycy, zaburzenie snu mogą również predysponować do pojawienia się migreny.
Postać migreny
Migrena zazwyczaj przyjmuje dwie postacie – z aurą oraz bez aury. Migrena z aurą poprzedza faza zwiastunowa oraz aura, objawami zwiastunowymi są:
zmęczenie,
drażliwość,
ospałość,
zaburzenia nastroju

Zwiastuny migreny najczęściej występują klika dni lub godzin przed napadem bólu głowy. Po fazie zwiastunowej występuje aura przed oczami. W migrenie bez aury nie ma przedwczesnych objawów.

Leczenie
Wielu lekarzy sądzi, że nie ma leku na migrenę, natomiast można leczyć zwiastuny i ich objawy. Dobrze dobrana dieta może zdziałać cuda, częste badanie tarczycy również może pomóc w leczeniu migreny. Pogoda bardzo wpływa na występowanie migreny, deszcz oraz stres nie jest przyjazny dla osób cierpiących na tą chorobę.

W sieci jest wiele pseudopsecjalistów, którzy wykorzystują poczucie niemocy pacjentów. Warto jednak kontrolować swoją chorobę z lekarzem prowadzącym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *